poniedziałek, 5 października 2015

Ostatki

Nie mogłam, po prostu nie mogłam wytrzymać w domu i pojechałam do Tosi, która wciąż jeszcze spędza czas na działce.

Ja też się opalałam.

Ale wnet okazało się, że w miejscu mojego opalania powstaje ....... zamek!

Zamek? Myślę sobie hmmmm, musi dla mnie.

Oj, będę królową na zamku, hurrrrrraaaaaaa.
Ludzie tam dłubali, kopali, układali i ........

palenisko na grilla zbudowali, też coś .

Kiełbasę poukładali, ale mnie tym nie zaimponowali,

wolałabym jednak zamek.

1 komentarz:

  1. Piekny zamek i piekne ksiezniczki obie :)

    OdpowiedzUsuń