sobota, 24 czerwca 2017

W domu i na działce



Urozmaicamy sobie z Maćkiem samotność każdy wedle gustu. Ja to raczej pudełkowo, on – woli bardziej wyskokowo.




Mama kupiła naszą ulubioną trawkę. Dba o nas, nie powiem, ale... eeech :(


A tymczasem na działce... pojawiła się nowa tabliczka.


No to już chyba przesada. Jaka drapieżnica? Nasza Tośka kochana, Luśka zresztą też.
 Bardzo bym chciał być z nimi teraz na działce, ale...
 O tym opowiem następnym razem.
 PS. Zgadnijcie, o Kim teraz słodko śnię.


 




niedziela, 18 czerwca 2017

Dereń Mamy



Najpierw matki-ogrodniczki wygoliły go na łyso. Potem stwierdziły, że nic z niego nie będzie i trzeba wykopać. Ale Mama postanowiła dać mu szansę. Do końca maja. Szkoda, że już nie zdążyła zobaczyć, jak pięknie odbija. 
Teraz odżył na dobre i gęstnieje. Nazwałem go "dereniem Mamy".


 



czwartek, 15 czerwca 2017

Minął tydzień...


Ja i Maciek głównie śpimy, śnimy, rozmyślamy, wspominamy... 
 
Dziewczyny na działce chyba jednak coś zwęszyły, bo coraz bardziej wyczekują.

 
A nasza druga Mama zrobiła niespodziankę: kupiła ulubione kwiaty pierwszej Mamy. Była tam też kocimiętka, którą dokładnie obwąchaliśmy.

 

 


Posadziła w doniczkach na działce, Tośka pomagała. Będą o nie dbać i pielęgnować.

 

 

niedziela, 11 czerwca 2017

Pożegnanie Mamy



Cześć Wam!
Moja ludzka Mama odeszła na zawsze. Zabrała ją okrutna choroba. Ja to czułem i miauczałem najgłośniej, jak potrafiłem, żeby ostrzec. Ale uratować jej nie mogłem :(
Był u nas Wujek, fajny gość, bardzo go polubiłem, ale musiał wyjechać. Mieszka daleko. Nawet chciałem się z nim zabrać, zresztą Maciek też, ale obaj zrezygnowaliśmy.

  

Zostaniemy z naszą drugą Mamą. To co prawda nie to samo, tamta była najlepsza. Była Moja i tylko Moja, a ja byłem jej ukochanym synkiem-maminsynkiem.

Dziewczyny są na działce i chyba jeszcze nic nie wiedzą. Są zajęte czym innym.
 
 

 My z Maćkiem tu, w domu, już za Mamą bardzo tęsknimy.