niedziela, 21 kwietnia 2019

Wielkanoc cd.

Dziękujemy wszystkim za życzenia.
My pierwszy dzień świąt spędziliśmy na penetrowaniu/pilnowaniu koszyczka.
Maciek okazał się koneserem... świątecznej babeczki. Ja tam nie podzielam jego gustów. Ale fakt, szyneczkę wcześniej skonsumowałem, więc nie miał większego wyboru.
Tosi zawartość koszyczka niezbyt interesowała, widać smaki ma inne, ale uznała, że warto go na wszelki wypadek popilnować.
I niepotrzebnie. My z Maćkiem już się świątecznie objedliśmy, a Lusia-modelka w swoim stylu się na koszyczek brzuszkiem wypięła.
Zdradzę sekret: wcześniej pościągała połowę jaj z naszej wielkanocnej choinki.

sobota, 20 kwietnia 2019

Wielkanoc

Wszystkiego Wam jajecznego!
Ja już bym skosztował świątecznej szyneczki, ale to podobno dopiero jutro :( No cóż, tyle mogę poczekać, skoro czekam na nią cały rok.


sobota, 13 kwietnia 2019

Wiosna miłosna



To my, w różnych konfiguracjach, wszystkie przytulaśne.
Na początek Warsik z Dosią. To dopiero scena!
Z Niunią niby przypadkiem stykają się przy żarełku.
 Ja z Luchą. Już bardziej przyzwoicie.
Z Tosią też.
Maciek i Lusia. Jeszcze bardziej. Pleckami.
I z Tosią. W sumie średnio miłośnie ;)
Różnie to między kotami bywa, ale generalnie... kochamy się szalenie. I nie tylko na wiosnę.

sobota, 30 marca 2019

Pilnowanie



Od tego (między innymi) jest kot, żeby wszystkiego przypilnować. Każdy pilnuje wokół siebie i podług swoich możliwości.
Na przykład ja – swojego rogu kanapy. Co by mi zaś nie zakryli kapą nijaką ulubionego wzorku.
Maciek swojego górnego pięterka. Jego jest i basta!
No i rzeczy do prania trzeba upilnować. Musowo. Nawet jeśli w tym celu trzeba wedrzeć się do kosza.

Czasem wespół usadawiamy się na straży naszych Miśków.
Tocha gospocha garów pilnuje (nie mylić z „gotuje”).
Lusia wiadomo – sexy pozy modelingu: patrzcie i podziwiajcie.
Niunia pierwszych wiosennych tulipanów.
A cała działkowa trójka – swojego kawałka podłogi, czyli miejsca na świecie, żeby już nigdy nie być bezdomnym.
Może powiecie, że to całe „pilnowanie” to nic innego jak wylegiwanie. O nie, nic bardziej mylnego :) My CZUWAMY.

PS. Dziś fajne motto, naprawdę życiowe:
Gdy dwa koty gonią jedną mysz, co najmniej jeden będzie miał pecha.

piątek, 8 marca 2019

Dzień Kobiet



A nie pisałem? Co i rusz jakieś święto. Dziś 8 Marca. Z tej okazji my panowie kotowie – ja, Maciek i działkowy Warsik – życzymy naszym Paniom – Tosi, Lusi, Dosi i Niuni – eksplozji kocich harców i ulubionych przysmaków. Mówiąc krócej:
Ponadto, drogie Panie, na wasze święto zakwitły na działce pierwsze oznaki najpiękniejszej pory roku.
A w kociej Biblii piszą na dziś:
Czy zadał ktoś sobie pytanie, dlaczego pośród figur szachowych brakuje kota?

niedziela, 3 marca 2019

I już marzec!



Czy wam też tak szybko czas leci? Bo mi, im jestem starszy, tym bardziej kalendarz pędzi, karteczek nie nadążam zrywać. I oto wiosna za progiem.


Choć i takie „kwiatki” dopiero co były.


Na działce porobili już porządki.


Nawet rozpalili ognisko, choć nie wolno. Cicho sza!


Teraz wszyscy czekają, aż zrobili się zielono, ale to jeszcze chwilę potrwa. Jak na razie stali mieszkańcy dopisują. Dzięcioł


łakomczuszka Niunia


Warsik i Dosia symetrycznie zajęci kocią toaletą


pojawiły się nawet... bobry, patrzcie, jakie precyzyjne temperówki.
 A my w domu dostaliśmy taki oto prezent.


Pierwszy w kolejce do wyczesu ustawił się Maciek. Zwinął się potem w kłębuszek i przespał ukontentowany pół dnia.


I tradycyjnie aktualna sentencja:

Pamiętaj, że im dalej w las, tym później wrócisz do domu.