środa, 17 lutego 2016

Dzień kota

tak, tak to dzisiaj właśnie.

My już dostaliśmy prezenty, pyszną trawkę i  saszetki naszego ulubionego Felixa .

A teraz zaprezentujemy swoje facjaty z pozdrowieniami dla wszystkich kociemb.

Lucek


Maciek


Tosia

Lusia

niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki

Dziewczyny lubią Walentynki.

Wszystko oglądają, wąchają.

Do zdjęć pozują,

świeczkom się przyglądają.

Tak pięknie udekorowany stół mają, że ho ho.
A my chłopaki, hmmmmm, obserwujemy ptaszki.



Miłych Walentynek od kocich dziewczynek :))

poniedziałek, 1 lutego 2016

Pożegnanie

Dzisiaj po krótkiej, ale ciężkiej chorobie odeszła od nas nasza mama Misia.













Towarzyszyła nam i naszym człowiekom na działce od wielu lat. Teraz będzie pusto i smutno bez niej.

czwartek, 28 stycznia 2016

Miesiąc zleciał

Ani się obejrzałem, a tu prawie miesiąc zleciał od mojego wpisu na blogu. Sęk w tym, że kiedy zima trzyma, to pisać nie ma o czym.

Siedząc w domu, to albo się śpi, albo pozuje do zdjęć :-))

Mamy nowe miejsce, w którym lubimy sobie siedzieć, ot taka szafka, kiedyś stało na niej stereo, a teraz my.



Co innego na działce, tam, choć zimno i nawet śnieg leżał, to nasze koty dawały radę.

Gdy słońce świeciło, mama Misia potrafiła znaleźć miejsce, aby złapać trochę witaminy D.

Dosia zaś wolała powygrzewać się na tarasie. Nasz kolega Stefan ostatnio rzadko nas odwiedza, pewnie znalazł sobie inną stołówkę, ot co.

piątek, 1 stycznia 2016

Happy New Year

Najlepszego w Nowym Roku kociemby :))

Ciekawe, jaki ten nowy rok będzie, co nie? Ten stary rok był całkiem, całkiem dla nas.
Sylwestra przeżyliśmy raczej spokojnie, najpierw słuchaliśmy jakieś łubu-dubu, a potem arie operetkowe. Nawet nie było słyhać wybuchów za oknem. Teraz kociemby odsypiają Sylwestra, zaraz do nich dołączę. Wasz Lucek.







piątek, 25 grudnia 2015

Święta, święta

Hej tam, helloooooo, no to u nas nic nowego, śpimy, jemy, śpimy i tak w kółko. Czasami się pierzemy, że aż pióra lecą, dla rozrywki.
Przyszły święta i nagle Mikołaje zaatakowały. A to na działce się wylęgły w krzakach.

A to w domu,

ale my się nie dajemy Mikołajom.
Tośka ostentacyjnie ignoruje bombkę, która nie wiadomo skąd się wzięła w legowisku.

Ja oglądam łosie w TV,


Maciek promuje wino Cote,


które wspomaga naszych bezdomniaków, a Lucek? No właśnie, widział ktoś Lucka? A racja, w szafie śpi.
Teraz już wiecie. co się u nas dzieje. Szału nie ma, że tak powiem, ale przed nami Sylwestrowa noc, wszystko zdarzyć się może.

niedziela, 15 listopada 2015

Jesiennie

Oj, nie było nas tutaj przez dłuższą chwilę, ale sami przyznajcie, o czym kot może pisać w długie jesienne wieczory?
Rzecz jasne, że o spaniu, i to w różnych konfiguracjach.

Można na plechach z łosiem w duecie,

albo z łosiem solo.

Można dobierać sobie kolorystycznie, z kim się śpi,


albo rozwalić się jak "basza" samemu .


Kiedy my tak sobie spaliśmy, nasza Misia świętowała,

ba, nawet do TVP.info się załapała i swoją facjatą święto Niepodległości zainaugurowała :-))

Ok, lecę, bo garnkami tłuką, muszę zobaczyć, co na obiad gotują ci nasi ludzie. Pa pa.