Wczoraj dotarły do nas piękne, pachnące kwiaty z łąki, zwane chabaziami. Co roku delektujemy się taką wiązanką podarowaną nam z Białołęckich łąk :)
Najbardziej delektuje się chabaziami wujaszek Rudy, który z racji niewychodzenia z domu pragnie świeżych "ziółek" .
Tośka, jak to Tośka, postanowiła strzec chabazi przed zbyt częstym ich podgryzaniem.
Ale ogólnie mieliśmy fajną zabawę :)
BTW, Maciek w weekend pojechał na działkę (znowu) i zaprzyjaźniał się z Dosią.
CLOVIN II Septon .... to jest TO w kocim swiecie ...
-
... w swiecie kotków czyścioszków i ich ludzi.
Kotki to najczyściejsze zwierzaki pod słońcem - dbają o to same.
Ale .
Człowiek musi dbać o czyste legowiska...
8 lat temu