piątek, 1 listopada 2013

Halloween

Miałam napisać wczoraj, ale nawiedziły nas dynie.

Jak co roku pojawiły się  na stole i zaczęły świecić.

Czyż ta duża dynia nie podobna jest czasem do mnie??
Tymczasem pogoda ładna, jeżdżę na działkę i podziwiam, a to kwiatki,

a to robaczki,

a to nowy domek dla ptaków,

no i oczywiście przybyszów z kosmosu, czyli kotków, które nas odwiedzają.


Ponoć czeka mnie jakaś niespodzianka, aż strach się bać. Ludzie znaleźli mojego klona i...

Dobra, za dużo się tych dyń naoglądałam i jakieś horrory mi się śnią.

3 komentarze:

  1. Ha ha ha biedaku - będzie dobrze :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. JAki slodziak!! I burasek tez przesliczny

    OdpowiedzUsuń