sobota, 30 listopada 2013

Stało się

Od tygodnia mieszka z nami Lusia, człowieki przywiozły ją do nas z działki.

Jest bardzo zabawowa i śmieszna.

Nam, chłopakom, w zasadzie nie przeszkadza aż tak bardzo,







ale Tośka chodzi obrażona i prycha na małą bez ustanku, choć jakby coraz  mniej.

Mam nadzieję, że to się jakoś utrze i Tośka pogodzi się, że nie jest już jedyną królową na włościach, bo Luśka wymiata.




4 komentarze:

  1. Śliczna buraska :-))
    No to wesoło macie teraz :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno futra się dogadają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to gratulujemy dokocenia śliczną burasią :-)

    OdpowiedzUsuń