poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Diablica

Do kaftanika wsadzili Tośkę, z kaftanika wyszła diablica, pytam się, gdzie jest Tośka, oddajcie nam Tośkę. Póki Tośka nie wróci, my chłopaki izolujemy się solidarnie.


My okupujemy jeden pokój, drugi czarna mamba, zwana Tośką. Wszelkie próby jednania się spełzły na podgryzaniu gardeł, atakowaniu nas, gryzieniu grzbietów, łap, ogonów, nawet wąsów.
Takie chwile należą do rzadkości i trwają minutę, co w życiu czarnej mamby oznacza wieczność.


Ja osobiście chowam się w tunelu.


Z nadzieją, że mnie nie dosięgną jej psoty. Buncol Maciek jakoś niespecjalnie przejmuje się wyczynami czarnej mamby i stawia jej czoła.

Do czasu. Póki co uprasza się właścicieli czarnej mamby o zwrot naszej Tośki. Musi że ją podmienili, bo nasza Tośka, choć z piekła rodem, była jednak jakby... milsza?

PS. Znalazłem aplikację pt. Facebook i zacząłem tam tworzyć. Wejdźcie, zobaczcie, bądźcie z nami. W końcu, jak mówią ludzie, świat idzie do przodu, cokolwiek miałoby to oznaczać.

5 komentarzy:

  1. U mnie czarna mamba to Tuśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Może rzeczywiście ją podmienili u weta ?? :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi dziewczyna odreagować po tej niewoli kaftanikowej ;))
    Słodki widok śpiących kotów ...a zresztą wszystkie są świetne :)

    Oczywiście polubiliśmy kumpli na FB ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że dawna Tośka wróci. Koty! Cierpliwości...
    Zdjęcia są świetne

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę cierpliwości i zużyje skumulowaną energię = wróci do siebie :)

    OdpowiedzUsuń